|
Super baza aktualnych dowcipów - strona 1 wstecz<< >>dalejSpotykają się dwaj Rosjanie. - Mam dla ciebie dwie wiadomości: jedną dobrą, drugą złą. Od której mam zacząć? - Od dobrej. - Odnaleziono matkę Lenina. - A zła? - Znów jest w ciąży !
Dyżurny policjant odbiera telefon: - Ratunku... proszę natychmiast przyjechać i zabrać stąd tego kocura! - Spokojnie. Najpierw proszę powiedzieć z kim rozmawiam? - Z tej strony papuga.
Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, proszę mnie wysłać na EKG, po ostatnim tak dobrze się czułam...
Czym się różni ryba piła od człowieka? - Tym, że ryba piła a człowiek pił, pije i pić będzie!
Na granicy celnik pyta turystę: - Alkohol, papierosy? - Nie, ale jeśli pan taki uprzejmy to dwie kawy poproszę.
Umarła teściowa, cień padł na całą rodzine, ktoś musi palnąć mowę .... Powie zieć ... - Więc tak, dzięki Bogu do Boga poszła moja teściowa. Co jeszcze dobrego mogę na Jej temat powiedzieć? hmmmm hmmmm hmmmm ale brata miała gorszego.
W w Ameryce Północnej toczyła się wojna seksualna.
Maciek wypędzony przez Ślimaka, zamarzł w lesie i bardzo tego żałował.
Idzie Jasiu z babcią po lesie. Jasiu znalazł złotych i pyta się babci: - Babciu, mogę podnieść pieniądz? A babcia odpowiada: - Nie, z ziemi się nie podnosi. Idą dalej, Jasiu znajduje złoty. Pyta się babci: - Babciu, mogę podnieść? Babcia odpowiada: - Nie z ziemi się nie podnosi. Idą dalej, babcia się przewraca i prosi Jasia: - Pomóż mi Jasiu. A Jasiu odpowiada: - Nie, bo z ziemi się nie podnosi.
Ulubiony drink Osamy Bin Ladena? - Podwójny Mannhattan!
Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta: - Jaki to dzisiaj mamy dzień panno Kasiu?? - Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny hekatesk');
Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział telewizji.
Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, nikt nie traktuje mnie poważnie. - Żartuje pani!!!? Daria');
Edward III angielski przychodzi do Kazimierza Wielkiego i mówi: - Co robisz Kaziu? - Liczę Edziu swoje dziewczynki. - No i jak? - Najpierw liczę żony, potem córki z tych żon, potem kochanki, a potem córki z tych kochanek. - Ajajjaj... nie o to mi chodzi! Jak Ci idzie to liczenie? - Achaaa..., o to ci chodzi! Już Ci powiem... no więc, gdzie ja to... no widzisz wszystko mi pomyliłeś!!
Siedzi baca na progu chałupy i zajadle grzebie ołowkiem w owczym łajnie. Podchodzi turysta i pyta: - Baco, co wy robicie? - Ja bedo dziennikarzom!
Rozmawia dwoch kolegów: - Podobno przestałeś pić? - To dzięki teściowej, stale widziałem ja potrójnie!
-panie doktorze zostało mi sekund życia! -jeszcze minutkę mania');
Kowalski wraca z polowania i mówi do żony: - Nie wierzę w Astrologię! - Dlaczego? - Urodziłem się w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy nic nie upolowałem... misiapysia');
|